
Zmiany w systemie ochrony zdrowia sprawiły, że temat porodów znów znalazł się w centrum publicznej debaty. Od 31 stycznia 2026 r. zaczęły obowiązywać przepisy, które regulują postępowanie w sytuacjach, gdy kobieta trafia do szpitala bez oddziału położniczego z zaawansowaną akcją porodową. Pojawiły się pytania, czy Polki będą rodzić na SOR-ach, jaką rolę przejmie położna i czy takie rozwiązania są bezpieczne. Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że celem zmian jest wzmocnienie bezpieczeństwa kobiet, a nie zastępowanie porodówek, jednak nowe regulacje budzą niepokój i wymagają jasnych wyjaśnień.
Temat porodów na SOR-ach pojawił się w debacie publicznej w związku z nowymi przepisami oraz narastającym problemem zamykania oddziałów położniczych w mniejszych miejscowościach. Coraz więcej szpitali nie spełnia wymogów dotyczących liczby porodów, co sprawia, że samorządy decydują się zamykać porodówki lub przekształcać oddziały. W efekcie część kobiet w ciąży musi pokonywać nawet kilkadziesiąt kilometrów do najbliższego szpitala z oddziałem położniczo-ginekologicznym.
Ministerstwo Zdrowia, przygotowując projekt rozporządzenia, wskazało na realne sytuacje, w których poród jest na tyle zaawansowany, że bezpieczny transport ciężarnej do innej placówki nie jest możliwy. W takich przypadkach kobieta trafia do izby przyjęć lub szpitalnego oddziału ratunkowego, gdzie dotąd brakowało jasnych procedur dotyczących przyjęcia porodu. Nowe przepisy mają uporządkować te sytuacje i wzmocnić bezpieczeństwo pacjentek.
Jak podkreślał wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski, nie chodzi o tworzenie porodówek na SOR-ach, lecz o zapewnienie minimum opieki położniczej w nagłych przypadkach. Zmiany są odpowiedzią na realne luki w systemie i rosnące obawy kobiet ciężarnych, które coraz częściej pytają, co stanie się, jeśli akcja porodowa rozpocznie się z dala od oddziału położniczego.
Zobacz również: Jak wybrać szpital do porodu: https://niebieskiepudelko.pl/jak-wybrac-szpital-do-porodu/

Nowe rozporządzenie ministra zdrowia wprowadza konkretne obowiązki dla szpitali, które nie mają oddziału położniczego, ale pełnią dyżur w systemie ratownictwa. Zgodnie z przepisami, jeśli pacjentka w zaawansowanej akcji porodowej trafi do izby przyjęć lub szpitalnego oddziału ratunkowego, placówka nie może jej odesłać wyłącznie z powodu braku porodówki. W takich sytuacjach szpital ma obowiązek przyjąć poród i zapewnić minimum bezpieczeństwa do czasu zakończenia porodu lub stabilizacji stanu kobiety i noworodka.
Projekt rozporządzenia zakłada, że w szpitalach bez oddziałów położniczych należy wydzielić pokój narodzin, wyposażony m.in. w aparat KTG, stanowisko do resuscytacji noworodka oraz inkubator. Kluczową rolę ma odgrywać położna, która dyżuruje lub jest wzywana w trybie nagłym. To ona odpowiada za ocenę stopnia zaawansowania akcji porodowej i prowadzenie porodu, jeśli transport do innej placówki nie jest możliwy.
Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że rozwiązanie to dotyczy wyłącznie sytuacji nagłych, w których pokonanie 25 km do najbliższego szpitala z oddziałem położniczo-ginekologicznym w odpowiednim czasie nie jest możliwe w sposób bezpieczny. Celem zmian jest zwiększenie dostępności do świadczeń opieki zdrowotnej oraz zapewnienie ciągłości opieki nad kobietą w ciąży, a nie zastępowanie klasycznych oddziałów położniczych.
Nowe przepisy wywołały wiele obaw, dlatego warto jasno oddzielić fakty od nieporozumień. Rodzić na SOR-ach nie oznacza wprowadzenia nowego standardu opieki, lecz rozwiązanie przewidziane wyłącznie dla sytuacji nagłych.
Najważniejsze fakty:
Zmiany mają więc charakter zabezpieczający i interwencyjny, a nie systemowy. Ich celem jest ochrona kobiet ciężarnych w sytuacjach, w których liczy się czas, a nie reorganizacja całego systemu opieki okołoporodowej.
Nowe pokoje narodzin mają pełnić funkcję interwencyjną i zapewniać podstawowy poziom bezpieczeństwa w sytuacjach nagłych. Zgodnie z rozporządzeniem, taki pokój powinien znajdować się w szpitalu bez porodówki i być gotowy na przyjęcie porodu, gdy transport do innej placówki nie jest możliwy. Opieka nad kobietą rodzącą jest tam realizowana przez położną, która prowadzi poród fizjologiczny, monitoruje stan ciężarnej oraz noworodka i podejmuje decyzje zgodnie z procedurami. Pomieszczenie ma być wyposażone m.in. w aparat KTG, stanowisko do resuscytacji noworodka i inkubator, co pozwala zabezpieczyć poród do czasu ewentualnej dalszej hospitalizacji.

Bibliografia:
Gov.pl, https://www.gov.pl/web/zdrowie/wzmocnienie-bezpieczenstwa-kobiet-w-ciazy
Tagi: poród na sor, sor, szpitalny oddział ratunkowySzukaj wśród imion męskich, żeńskich i uniwersalnych
Dodaj komentarz