Niebieskie Pudełko Ciąża i poród Poród Hipnoporód – co to jest?

Hipnoporód – co to jest?

hipnoporód

Poród z definicji niemal jest bolesnym i traumatycznym przeżyciem, które ma wszak szczytny cel: przywieźć na świat nowego człowieka. Idea, aby połączyć ten proces ze zrelaksowanym, hipnotycznym stanem ma prawo wydawać się dziwna.

Jak to często bywa, hipnoporód otacza cały szereg mitów, które utrudniają racjonalne podejście do tematu. Wbrew pozorom, nikt bowiem nie sugeruje poddawanie ciężarnej egzorcyzmowi przeprowadzanemu przez ciemnego typka z wahadełkiem; nikt nie postuluje głębokiego snu i braku kontaktu z rzeczywistością.

Co więc obejmuje hipnoporód?

Cała idea hipnotycznego porodu opiera się na takim stanie relaksacji matki, że sam akt wydania na świat potomka będzie pozbawiony strachu i skupienia na doznaniach fizycznych. Kobieta musi więc wywołać w swojej głowie klimat pozwalający na odcięcie się od negatywnych emocji – najczęściej wprowadza się w stan hipnozy sama, za pomocą oddychania, specjalnie przygotowanych afirmacji czy technik wizualizacji. W uproszczeniu chodzi o wywołaniu w sobie stanu transu, aby wspomóc relaksację w trudnych godzinach skurczy. Rodząca jest jednak przez cały czas świadoma tego, co się dzieje – nie śpi i bez problemu komunikuje z otoczeniem.

Po co w ogóle ta hipnoza? Naukowcy uważają, że w czasie porodu w organizmie rośnie poziom hormonów stresu, które z kolei napinają mięśnie, co prowadzi do utrudnienia samej akcji porodowej i zwiększenia dolegliwości. Już sama idea głębokiego oddychania w czasie skurczów ma na celu likwidację owego napięcia, aby przynieść kobiecie ulgę. Ponadto w umyśle rodzącej powstaje przekonanie, że jej ciało jest idealnie przygotowane i zbudowane, aby wydać na świat potomka, co pomaga osiągnąć stan wewnętrznej harmonii, raczej niż oporu.

Naturalnie, powodzenie całego procesu zależy także od wsparcia partnera. Obserwacje wskazują, że brak zrozumienia lub wyśmiewanie utrudniają ciężarnej przygotowanie. Częścią uczenia się technik hipnotycznych jest bowiem również używanie na co dzień zastępczego słownictwa, która eliminuje negatywne skojarzenia związane z porodem.

Korzyści dla matki

Głównym celem hipnoporodu jest więc ulżenie matce w bólach. Okazuje się, że podświadomy stan relaksacji może na tyle skutecznie „wyłączyć” niektóre naturalne reakcje, że faktycznie postrzeganie bólu jest wyraźnie mniejsze. Stan hipnozy potrafi wręcz uruchomić w mózgu wydzielanie serotoniny i endorfin, co oddziałuje na połączenia nerwowe i znacząco uśmierza dyskomfort kurczącej się gwałtownie macicy.

A to z kolei ma przełożenie na kilka innych kwestii – rodząca ma więcej siły na parcie, nie rozwija negatywnych skojarzeń, jest w lepszym stanie po porodzie i może od razu z miłością zająć się maleństwem.  Niższy jest również poziom samego stresu towarzyszącego akcji porodowej. Kobieta jakby w naturalny sposób poddaje się fizjologii, nie utrudniając sobie zadania panicznym strachem czy przerażeniem.

Organizacje zajmujące się przygotowywaniem do hipnoporodu cytują oczywiście jedynie pozytywne dane – ponoć wśród ich klientek w USA jedynie 23% decyduje się w końcu na znieczulenie zewnątrzoponowe, podczas gdy średnia krajowa wynosi obecnie 50%. O połowę niższe są również statystyki dotyczące cesarskiego cięcia.  Za korzyść można więc też uznać zmniejszenie ilości leków podawanych matce, a mogących mieć potencjalny wpływ na dziecko.

Kontrowersje

Obiektywna ocena hipnoporodu jest dość trudna do przeprowadzenia. Decydują się na niego bowiem kobiety, które wierzą w skuteczność medytacji i relaksacji, a już ta wiara, na zasadzie placebo, czynić może cuda. Przeprowadzenie analizy skuteczności hipnozy przy porodzie na kobietach sceptycznie nastawionych jest zaś praktycznie niemożliwe, gdyż nigdy nie osiągną one pożądanego stanu umysłu. Z dotychczasowych prób naukowej ewaluacji hipnoporodu wynika zaledwie, że z pewnością nie przynosi on matce ani dziecku żadnej szkody.

Za jednoznaczne wady hipnoporodu wskazuje się przede wszystkim koszty. Niestety, autohipnozy trudno jest nauczyć się samodzielnie, a kursy dla ciężarnych są bardzo drogie. Pochłaniają one również sporo czasu, którym nie każda kobieta dysponuje. Wreszcie, hipnoporód jest sprawą na tyle indywidualną, że nikt nie może obiecać konkretnych rezultatów – jedne rodzące relacjonują całkowite ustąpienie bólów, inne są niemile zdziwione, że jednak boli. Oczywiście bowiem, w porównaniu ze 100% bezbolesnym znieczuleniem zewnątrzoponowymi, hipnoporód może być rozczarowującym doświadczeniem.

Jak wygląda przygotowanie do hipnoporodu?

Firmy i organizacje zajmujące się porodami w oparciu o hipnozę sugerują zwykle kilkutygodniowe programy obejmujące również sporo samodzielnej pracy w domu. Nie jest wszak tak łatwo nauczyć mózg reagować w zgodzie z pożądanymi ścieżkami, a niejako wbrew naturze. Dobre przygotowanie się więc wymaga cierpliwości, samodyscypliny i siły woli – bez nich cały kurs może być faktycznie wyrzuceniem pieniędzy w błoto.

W Polsce działają już terapeuci i instruktorzy, którzy przygotowują kobiety porodów przeprowadzanych w oparciu o hipnozę i mają wiele pozytywnych opinii. Ostateczna decyzja musi oczywiście uwzględniać warunki finansowe, ale i psychiczne nastawienie obojga rodziców.

Wziąwszy pod uwagę fakt, że coraz więcej matek w krajach rozwiniętych decyduje się na poród ze znieczuleniem lub cesarskie cięcie na życzenie, idea naturalnego porodu wspartego technikami psychologicznymi wydaje się być atrakcyjną alternatywą. Ani „cesarka”, ani nakłucie kręgosłupa nie są bowiem pozbawione ryzyka i potencjalnych skutków ubocznych.

 

Tagi: , , ,

Twoje korzyści z rejestracji

  • Udział w Niebieskim Konkursie
  • Darmowe e-booki
  • Darmowe szkolenia online
  • Newsletter z poradami na 34 tygodnie ciąży i 12 miesięcy życia dziecka
  • Oferty i zniżki dopasowane do Ciebie
  • Wymiana doświadczeń na Forum
ZAREJESTRUJ SIĘ

Zobacz również

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Bardzo dziękuję za ten artykuł. Planuję za jakiś czas drugą ciąże ale biorąc pod uwagę doświadczenia z pierwszego porodu obawiałam się drugiego. Jednak po tym artykule widzę dla siebie iskierkę nadzieji, zaraz biorę się za poszukiwanie jakiś konkretów w tym temacie.

Forum

Forum

Imiona