Autor: Redakcja Niebieskie Pudełko

Masaż Kobido to japońska technika pracy z twarzą, nazywana często naturalnym liftingiem. Łączy powolne, kojące ruchy z bardzo szybkimi technikami, które pobudzają skórę, mięśnie mimiczne i przepływ limfy. Daje efekt świeżej, bardziej napiętej twarzy bez igieł i bez czasu na rekonwalescencję, a regularnie powtarzany pomaga utrzymać dobrą kondycję skóry na dłużej.
Kobido wywodzi się z Japonii i łączy wiele technik manualnych w jeden, wieloetapowy zabieg. Jego cechą charakterystyczną jest zmienne tempo: wolne ruchy wprowadzają w stan odprężenia, a szybkie i rytmiczne techniki intensywnie pobudzają tkanki. Masaż obejmuje twarz, szyję i dekolt. W trakcie sesji terapeutka stosuje między innymi:
Dzięki temu masaż działa jednocześnie na skórę, mięśnie i krążenie. Poprawia ukrwienie i odpływ limfy, rozluźnia napięte mięśnie, na przykład w okolicy żuchwy, czoła i oczu, a twarz po zabiegu wygląda na wypoczętą i mniej opuchniętą.
Klasyczny masaż twarzy działa głównie relaksująco i pielęgnacyjnie, a jego ruchy są zwykle powolne i powierzchowne. Kobido sięga głębiej. Oprócz skóry obejmuje mięśnie mimiczne i powięź, a intensywność pracy zmienia się w trakcie zabiegu, od delikatnych technik po bardzo szybkie i dynamiczne ruchy.
Różni się też celem. Masaż klasyczny przede wszystkim odpręża, a Kobido łączy relaks z działaniem liftingującym i modelującym owal twarzy. Wymaga od terapeutki znajomości anatomii twarzy oraz precyzji w tempie i kierunku ruchów, dlatego warto wybierać gabinety, w których zabieg wykonują przeszkolone specjalistki. W Warszawie masaż Kobido wykonują na przykład terapeutki Ambasady Urody, które szkolą się w tej metodzie od 2017 roku.
Część efektów widać już po pierwszym zabiegu. Twarz jest bardziej rozluźniona, mniej opuchnięta, zwłaszcza w okolicy oczu, a cera wygląda świeżej dzięki lepszemu ukrwieniu. Przy regularnych zabiegach efekty narastają. Do najczęściej obserwowanych należą:
Pobudzenie mikrokrążenia i mechaniczna stymulacja skóry wspierają procesy regeneracyjne, w tym aktywność komórek odpowiedzialnych za produkcję kolagenu i elastyny. Kobido nie usuwa jednak głębokich bruzd ani wyraźnego zwiotczenia skóry. Efekt zależy od wieku, kondycji skóry, stylu życia i regularności zabiegów.
Kobido może być alternatywą dla osób, które nie chcą lub nie mogą korzystać z zabiegów iniekcyjnych, a zależy im na odświeżeniu i poprawie napięcia twarzy. Nie narusza ciągłości skóry, nie wymaga znieczulenia ani przerwy w codziennych aktywnościach. Po zabiegu można od razu wrócić do pracy czy spotkań.
Masaż nie zastąpi jednak zabiegów medycyny estetycznej tam, gdzie problemem jest wyraźna utrata objętości, głębokie bruzdy czy znaczne zwiotczenie skóry. Często najlepiej sprawdza się jako uzupełnienie innych metod. Regularne Kobido wspiera kondycję skóry i pomaga utrzymać efekty zabiegów estetycznych, a o tym, które rozwiązanie jest najlepsze w danym przypadku, warto porozmawiać ze specjalistą.
Kobido jest zabiegiem bezpiecznym dla większości osób, ale w niektórych sytuacjach trzeba go przełożyć lub zrezygnować z niego. Przeciwwskazaniem są między innymi gorączka i ostre infekcje, aktywne stany zapalne skóry twarzy, w tym ropne zmiany trądzikowe, świeże rany, oparzenia i urazy w obrębie twarzy oraz niedawno wykonane zabiegi w obrębie twarzy lub jamy ustnej. Przy chorobach przewlekłych, na przykład skóry czy naczyń, oraz po zabiegach iniekcyjnych warto wcześniej skonsultować termin masażu z lekarzem lub specjalistą wykonującym zabieg.
Skutki uboczne zdarzają się rzadko i mają charakter przejściowy. Po zabiegu skóra może być lekko zaczerwieniona, a mięśnie tkliwe, podobnie jak po intensywnym treningu. Takie objawy zwykle szybko mijają. Przed masażem warto poinformować terapeutkę o problemach skórnych, przyjmowanych lekach i wcześniejszych zabiegach, aby mogła dostosować intensywność pracy.
Kobido można wykonać jednorazowo, na przykład przed ważnym wydarzeniem, gdy zależy Ci na odświeżeniu i rozświetleniu twarzy. Trwałe efekty daje jednak seria zabiegów. W Ambasadzie Urody seria podstawowa obejmuje 5 zabiegów wykonywanych raz lub dwa razy w tygodniu, a efekty budują się stopniowo z zabiegu na zabieg.
Po zakończeniu serii warto przejść do fazy podtrzymującej, czyli jednego zabiegu co 3-4 tygodnie. Przy mniejszych problemach lub jako stały element pielęgnacji można wykonywać masaż co 2 tygodnie. Liczba zabiegów i ich częstotliwość zależą od kondycji skóry, napięcia mięśni i oczekiwanego efektu, dlatego najlepiej ustalić je indywidualnie z terapeutką.

Dodaj komentarz