Niebieskie Pudełko Ciąża i poród Dookoła ciąży Prawo, praca i zasiłki Mama freelancerka, czyli praca w domu z noworodkiem

Mama freelancerka, czyli praca w domu z noworodkiem

mama freelancerka

Minęły czasy, gdy każdy chodził na 8 godzin do zakładu pracy. Dziś wielu ludzi, w tym także kobiet, wybiera elastyczną ścieżkę karierę, pracując na swój rachunek i w nienormowanym czasie. Jak to pogodzić z macierzyństwem?

Mamy-freelancerki wykonują dziś najrozmaitsze prace – od modnego copywritingu czy grafiki komputerowej po domowe rękodzieło czy pieczenie tortów urodzinowych. Grunt to znaleźć swoją niszę i zebrać się na odwagę, aby zrezygnować z pracy etatowej na rzecz osobistego rozwoju i niezależności. O ile jednak dla bezdzietnej kobiety praca w domu na własny rachunek nie jest zwykle wielkim wyzwaniem, o tyle wraz z pojawieniem się ciąży, zaczynają się wątpliwości. Czy dam sobie radę? Czy dziecko nie ucierpi? Czy zdołam się utrzymać? Dziś odpowiadamy na kilka najbardziej nurtujących pytań…

Czy dostanę zasiłek macierzyński?

Wszystko zależy od sytuacji. Kobiety, które przed zajściem w ciążę pracowały na etat i dopiero po porodzie postanowiły założyć własną działalność, dostaną ustalony prawem zasiłek i będę mogły dorabiać sobie do niego na umowę zlecenie lub umowę o dzieło. Jeśli przed porodem pracowałaś jednak na umowę zlecenie, to przysługiwać ci będzie zasiłek macierzyński, pod warunkiem, że opłacałaś składkę chorobową do dnia porodu, a umowa była przez cały ten czas ważna. Decyzja o opłacaniu składki chorobowej zależy jednak nie tylko od dobrej woli kobiety, ale także od wartości zlecenia – małe zlecenia nie podlegają obowiązkowemu oskładkowaniu rentowemu i emerytalnemu i tym samym nie można odprowadzać od nich dobrowolnej składki chorobowej.

Kobiety pracujące na podstawie umowy o dzieło lub o przeniesienie praw autorskich nie otrzymają zasiłku macierzyńskiego. Od 2016 roku istnieje jednak tzw. świadczenie kosiniakowe, które wynosi 1000 zł netto miesięcznie i wypłacane jest prze 52 tygodnie po porodzie kobietom nie mającym uprawnień do zasiłku macierzyńskiego, w tym bezrobotnym i studentkom. Świadczenie to nie zależy od wysokości dochodów osiąganych w ramach samodzielnej pracy.

Kiedy da się wrócić do pracy po porodzie?

Zdaniem wielu mam łączących opiekę nad dzieckiem z pracą freelancerską, pierwsze miesiące po porodzie są najłatwiejsze. Praktycznie bowiem od pierwszego dnia powrotu do domu ze szpitala kobieta może podjąć pracę – noworodek większość dnia bowiem przesypia. I choć zmęczenie z powodu nieprzespanych nocy i ewentualne bóle poporodowe mogą być dyskomfortem, wygospodarowanie choć 2 godzin dziennie na pracę przy komputerze lub maszynie do szycia, nie jest tak wielkim problemem, jak mogłoby się wydawać. Życie ułatwiają oczywiście pomocnicy – partner, mama czy teściowa, którzy zaoferują się zabrać maluszka na spacer, pomogą z kuchni czy przy praniu. Przerwy na karmienie czy spacer można przy tym traktować w kategorii pauzy, która pozwala odświeżyć głowę i pobudzić kreatywność. Naturalnie, im bardziej wymagająca fizycznie praca, tym trudniejsze mogą być początki, ale nawet z jedno czy dwumiesięcznym opóźnieniem do lubianego zajęcia da się powrócić stosunkowo łatwo.

Jak zorganizować sobie pracę w domu?

Klucz do sukcesu tkwi w logistyce. Niezorganizowana mama będzie miała problem z ogarnięciem wszystkich zajęć wokół domu i maluszka, więc dla pewnych typów osobowości praca freelancerska może nie być optymalnym wyborem. Jeśli jednak masz w sobie odpowiednią dozę samodyscypliny i umiesz przestrzegać grafiku, prawdopodobnie dasz sobie ze wszystkim radę. Przez pierwszych 6 miesięcy maluszek śpi zwykle minimum trzy razy dziennie, a wstając codziennie o tej samej porze, może łatwo zapewnić sobie regularność tych drzemek. Tym sposobem będziesz wiedzieć, że np. między 8.30 a 9.30, 11.00 a 13.00 i 15.00 a 17.00 masz czas na pracę, którą podzielić warto na określone i wykonalne cząstki. Do roku czasu większość dzieci śpi ok. 11 godzin w nocy oraz 2-3 godziny w ciągu dnia, co choć nie daje miejsca na etat, pozwala przygotować projekt czy tłumaczenie. W organizacji pracy w domu pomagają na pewno warunki mieszkaniowe – bliskość tarasu, ogrodu czy podwórka, gdzie maluch może zamiast spaceru spać na świeżym powietrzu pod dozorem mamy, to olbrzymia oszczędność czasu.

A co z brakiem zwolnień?

Małe dzieci prędzej czy później zaczynają chorować – od rosnących zębów, przez biegunki, a skończywszy na poważniejszych infekcjach, wymagają wtedy szczególnie troskliwej matczynej opieki. Pracująca na etat mama dostanie od pediatry zwolnienie i nie będzie musiała się trapić. Ale freelancerkom nie przysługują urlopy ani zwolnienia, a nie wywiązanie się ze zlecenia może oznaczać jego utratę i jeszcze dodatkowo negatywne rekomendację. Aby uniknąć takich przykrych sytuacji, warto zostawić sobie kilka furtek bezpieczeństwa. Po pierwsze, uzgadniając terminy wykonania zadania, bierz zawsze pod uwagę margines potencjalnej choroby – choćby 3-4 dni. To da ci komfort, aby ze spokojem odłożyć pracę i pobyć z dzieckiem. Po drugie, o ile to możliwe, spróbuj zorganizować sobie pomoc na wszelki wypadek – czy będzie to babcia, czy ciocia, dobrze jest mieć pod ręką numer awaryjny życzliwej osoby, która może zaopiekować się chorym potomstwem choćby na 2-3 godziny w ciągu dnia.

Gdy dziecko dorasta…

Robi się łatwiej i trudniej zarazem. Z jednej strony bowiem, maluch coraz mniej śpi i coraz więcej wymaga uwagi, zwłaszcza poruszając się swobodnie po domu. Z drugiej, roczne czy dwuletnie dziecko łatwiej z czystym sumieniem zostawić opiekunce czy w żłobku, o ile sytuacja tego wymaga. Jeśli masz jednak w planach kontynuację pracy z dzieckiem w domu do wieku przedszkolnego, pomyśl o sposobach na okiełznanie malucha. Kojec pełen interaktywnych zabawek to bezpieczny kąt, który zabawi i chłopca i dziewczynkę. Pomocne jest również nawiązywanie kontaktów z innymi mamami w twojej sytuacji – kobiety często umawiają się na zbiorową, naprzemienną opiekę nad dziećmi w różne dni tygodnia. Tym sposobem, pociechy mają pożądane towarzystwo, a każda z mam trochę czasu dla siebie.

Wbrew pozorom praca w domu w trakcie „macierzyńskiego” jest nie tylko możliwa, ale bywa też bardzo satysfakcjonująca. Dysponując wolnością, możesz więcej czasu poświęcić dziecku i to wtedy, gdy ono tego najbardziej wymaga. Z drugiej strony, interesujące i opłacalne zajęcie pozwala oderwać się od rzeczywistości rządzonej pieluchami i poczuć się lepiej w swojej własnej skórze.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tagi: , ,

Twoje korzyści z rejestracji

  • Udział w Niebieskim Konkursie
  • Darmowe e-booki
  • Darmowe szkolenia online
  • Newsletter z poradami na 34 tygodnie ciąży i 12 miesięcy życia dziecka
  • Oferty i zniżki dopasowane do Ciebie
  • Wymiana doświadczeń na Forum
ZAREJESTRUJ SIĘ

Zobacz również

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ciekawy artykuł. Ze swojej strony dodałabym jakieś prace dorywcze w internecie jak na przykład ankiety. Epanel to strona, z której ja korzystałam niedawno, gdy moja mała akurat spała i miałam chwilę wolnego. Bardzo polecam.

Bardzo fajny artukuł, z pewnością rozjaśnia wiele. Ja przed porodem byłam na etacie, I teraz będąc z dzieckiem 5 miesiąc w domu zaczęłam współpracę z świetną firma, która daje możliwości utworzenia dodatkowej nogi finansowej bądź nawet zrezygnowania po macierzyńskim z etatu. Praca w network marketing przynosi naprawdę niesamowite zarobki, trzeba tylko się zaangażować, na szczęście tylko 2-3 h dziennie 🙂 Jeżeli któraś z mam chce dowiedzieć się jak to działa, proszę o maila 🙂

Forum

Forum

Imiona