Rozwój fizyczny dziecka pod koniec 12. miesiąca życia

Koniec 12. miesiąca życia to bardzo ważny etap w życiu Waszego maluszka. To teraz możecie spodziewać się pierwszych prób samodzielnego chodzenia. Dziecko ma też coraz lepiej rozwiniętą koordynację ruchową, chętnie mówi i coraz więcej rozumie. Poniżej przedstawiamy umiejętności, które najczęściej występują u dziecka pod koniec 12. miesiąca życia. Doradzamy także rodzicom, jak mogą wesprzeć prawidłowy rozwój malucha na tym etapie jego życia.

Drodzy Rodzice, pamiętajcie: każde dziecko rozwija się indywidualnie, we własnym tempie. Może ono zależeć od temperamentu dziecka, genów, środowiska rodzinnego. Nie wpadajcie w panikę, jeśli Wasze dziecko jeszcze nie opanowało pewnych umiejętności przypisanych danemu etapowi rozwoju. W razie wątpliwości warto skonsultować się z lekarzem pediatrą.

Co potrafi zrobić 12-miesięczne dziecko?

Rozwój układu ruchu i koordynacja ruchowa:

  • Maluch może próbować samodzielnie przejść kilka kroków, choć w dalszym ciągu nie jest to chód stabilny. Jednak uwaga – nie warto niczego przyspieszać na siłę. Domyślamy się, że jako rodzice jesteście podekscytowani pierwszymi próbami chodzenia malucha i chcecie, by zaraz zaczął biegać, ale nie tędy droga. Prowadzanie malucha za rączkę może powodować powstanie wad postawy (więcej na ten temat w artykule pt. „Jak zapobiec wadom postawy u niemowlęcia”). Dlatego lepiej pozwólcie mu próbować i udoskonalać chodzenie będąc w pobliżu i asekurując go w razie potrzeby. Dziecko będzie też chętnie przemieszczać się trzymając się mebli. Pozwólcie mu przemieszczać się po domu boso lub w antypoślizgowych skarpetkach
  • Jeśli Wasze dziecko na tym etapie nie podejmuje jeszcze prób samodzielnego chodzenia, NIE MA SIĘ CZYM MARTWIĆ! Ma na to czas do ok. 18 miesiąca życia
  • Dziecko samodzielnie wkłada do buzi przygotowane porcje jedzenia, próbuje też posługiwać się łyżeczką
  • Potrafi samodzielnie i świadomie zmieniać położenie swojego ciała
  • Zaczyna używać przedmiotów zgodnie z przeznaczeniem – przykłada telefon do ucha, chętnie bawi się zabawkami udającymi przedmioty codziennego użytku. To dobry moment na zabawę drewnianymi lub plastikowymi imitacjami przyrządów kuchennych
  • Maluch bada przedmioty na różne sposoby – potrząsa nimi, uderza je o siebie, wyrzuca, upuszcza, łączy. Lubi dopasowywać do siebie kolory i kształty, wkładać przedmioty w otwory i budować wieże z klocków. Wspólna zabawa klockami, poza rozwijaniem koordynacji ruchowej, rozwija także kreatywność dziecka i jest świetną okazją do nauki kolorów. Dziecku na pewno przypadną też do gustu proste zabawki-łamigłówki typu pudełko z otworami o różnych kształtach, w które można wkładać przedmioty

Rozwój mowy:

  • Dziecko bez problemu wymawia proste, krótkie słowa i sylaby. Dodatkowo na tym etapie jego życia możecie być pewni, że „ma-ma”, „ta-ta” czy „ba-ba” nie jest dla niego tylko przypadkową zbitką głosek, ale ma znaczenie. Jest też druga strona medalu – dziecko świadomie wypowiada także słowo „nie”, przy okazji może też kręcić główką, żebyśmy nie mieli wątpliwości, co chce nam przekazać.
  • Maluch z chęcią wymawia wyrazy dźwiękonaśladowcze – naśladuje szczekanie psa, miauczenie kota, beczenie owcy i próbuje powtarzać inne dźwięki otoczenia, które usłyszy. Jest to więc dobry moment na wspólną wyprawę do zoo lub do gospodarstwa na wsi, gdzie będziemy mogli uczyć go nazw różnych zwierząt i opowiadać o nich. Na rynku są też dostępne interaktywne książeczki o zwierzętach, z których możemy skorzystać w domu
  • Aby wspierać rozwój mowy u dziecka, zwracajmy się do niego prostymi zdaniami i mówmy do niego jak najwięcej. Nie stosujmy jednak uproszczonej „dziecięcej” mowy, jaką często rodzice zwracają się do dziecka na początkowym etapie jego życia.

Interakcje z rodzicami:

  • Maluch reaguje na proste polecenia, typu „podaj zabawkę”, „otwórz buzię”, „zamknij oczy”
  • Chętnie bierze udział w ubieraniu się i rozbieraniu i myciu, zginając i rozprostowując kończyny, współpracuje z rodzicami lub opiekunami
  • Dziecko okazuje uczucia swoim bliskim. Będzie okazywać radość na widok rodziców czy dziadków
  • Sprawdza reakcje rodziców na swoje zachowania. Jeżeli widzi aprobatę dla swoich działań lub słyszy pochwały, będzie powtarzał daną czynność

Rozwój społeczny:

  • Niemowlę z zainteresowaniem przygląda się innym dzieciom, ale nie wie jeszcze, jak można bawić się wspólnie. Niemowlęta bawią się raczej obok siebie niż razem. Nie rozumieją też pojęcia własności zabawek, będą chciały się bawić zabawkami rówieśników i mogą płakać, gdy im się je zabierze. To dobra okazja, by nauczyć dziecko wspólnej zabawy i dzielenia się z innymi, a także pokazać, że nie zawsze dostanie wszystko, na co ma ochotę. Dlatego jak najczęściej zapraszajmy do domu znajomych z dziećmi
  • Dziecko chętnie naśladuje inne dzieci i próbuje z nimi nawiązać kontakt na swój sposób
  • Rozróżnia swoich bliskich od ludzi nieznajomych, obcym raczej okazuje nieufność

Zapraszamy do dzielenia się małymi sukcesami Waszych dzieci i Waszymi postrzeżeniami w komentarzach!

Tagi: , , , , ,

Twoje korzyści z rejestracji

  • Udział w losowaniu nagród w Niebieskim Konkursie
  • Darmowe e-booki
  • Darmowe szkolenia online
  • Newsletter z poradami na 34 tygodnie ciąży i 12 miesięcy życia dziecka
  • Oferty i zniżki dopasowane do Ciebie
  • Wymiana doświadczeń na Forum
ZAREJESTRUJ SIĘ

Zobacz również

27 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Michałek, za tydzień ma roczek.
Przechodzi samodzielnie, a jak się zapatrzy i spadnie na pupę to szuka najbliższej ściany, wstaje i idzie dalej. Wszystko poznaje głową (czołem), okno, kaloryfer, we wszystko czołem uderza i to dość mocno. Obiadki próbuje jeść sam choć trochę mu to nie wychodzi, ale chrupki, gofry czy chlebek nie sprawiają mu problemu i je je sam, pije z niekapka. Mówi mama, tata, dada, baba, plam plam. Naśladuje kotka, pieska, owieczkę i konika. Podaje zabawki. Tańczy. Wie do czego służą różne przedmioty typu pilot, telefon, nóż(tępy dla niemowlaków żeby nie było). Robi porządki w szafkach, w praniu pomaga. Sika do nocnika już dawno, bo go od 4 miesiąca sadzam i nawet jak ma w pampersie narobione to na nocnik chociaż 3 kropelki dorobi. Ma 10 ząbków.

Witam mamusię :)
Mój synek za 5 dni skończy roczek. Samodzielnie już chodzi mówi ma ma, ta ta, bije brawo rączkami, pije samodzielnie z butelki i niekapka, nie sika jeszcze na nocnik ale narazie się nim interesuje dotyka go i patrzy. Jak dam mu kawałek chlebka w rączke to go rozmiażdzy więc jeszcze mu daje sama do buzi. Śniadania, obiady i kolacje je wszystkie tak jak my. Jak narazie ma 5 ząbków. Uważam że na wszystki przyjdzie odpowiedni czas, każde dziecko jest inne i rozwija się inaczej. Pozdrawiam :)

Moja córka za 3 dni kończy rok i nie chodzi, nie je sama łyżeczką, nie robi na nocnik i nie potrafi naśladować żadnego zwierzęcia. Raczkować zaczęła miesiąc temu. W sumie to szybciej zaczęła wstawać niż raczkować. Pierwszy ząb wyszedł 2 tygodnie temu (teraz ma dwie górne jedynki). A jeśli chodzi o mowę to wszystko jest „tata” :) chociaż mama i baba też jej nieraz wychodzi :) No i kocham ją nad życie :)

Moja Oliwcia 12 kończy 12 mc od lutego już sama chodzi teraz już biega ale każdy etap przeszła jeśli chodzi o raczkowania i chodzenie z szafkami :-) Jeśli chodzi o mowę to tata tata tata baba baba i papuguje idze idze hihi

Leon za tydzień kończy rok. Pięknie raczkuje od 9 miesiąca. Kilka dni temu wykonał samodzielnie pierwsze 7 kroków i od tamtej pory od czasu do czasu próbuje przemieszczać się w pionie. Z mową śmiesznie: tata to tata, pa-pa to ta-ta, kaczka to tata, mama to ta :-). Porównując jego rozwój do starszego syna, to jest jakieś 3 miesiące do tyłu i 2 kilo do przodu ;-). Ale uważam, że nie mam absolutnie żadnych powodów do niepokoju. Poprostu ma takie tempo rozwoju.

Kazde dziecko jest inne. Moj bohater chodil juz jak mial 10 miesiecy. Juz dawno wie do czego jest telefon lub pilot. A wczoraj poszedl wzial czysta pielucha i wyrzucil ja do kosza na smiecie. Dziwi mnie kazdego dnia jaki jest madry. <3

moja Basia poszla na nozki 3 tyg przed roczkiem , nie chce już nawet raczkować , wymieni prawie wszystkie odgłosy zwierzątek , najlepiej lubi pieska , kurke , krowe , a na ptaszka mowi „kra” bardzo wyraźnie , a dopiero za 3 dni skończy roczek , wchodzi i schodzi sam a po schodach , lubi bardzo sama jesc , nie ważne ze wszystko dookoła do mycia :) jest ciekawa swiata , wydaje mnóstwo roznych głosek , sylab wyrazow , potrafi się kłocic , i ma charakterek , typowy Baran , jak cos nie jest po jej myśli to powalczy o swoje , ale jest kochanym i cudownym dzieckiem , chociaż czasami modle się o więcej cierpliwości :)

Moja Zuzka za tydzień skończy rok. Bardzo się stresowałam bo moje dziecko długo nie wykazowało chęci raczkowania ani siadania i czytając te wszystkie komentarze i mądre książki zaczęłąm wpadać w panikę. Zapisałam ją nawet do neurologa, który stwierdził, że z dzieckiem wszystko w porządku, ale może tak ćwiczenia albo coś… Okazało się, że moje dziecko po prostu chciało iść na skróty. Po co raczkować skoro można wstać i sobie pójść. Nie zapomnę tego dnia do końca życia, bo mała po prostu wstała i przeszła przez cały pokój jakby chodziła całe życie. Nie jeden krok tylko kilkanaście na raz, a ja musiałam śmiesznie wyglądać, bo nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać czy biec za nią czy dzwonić do męża czy nagrywać… a najzwyczajniej w świecie siedziałam z otwartą buzią jak sparaliżowana… Mała miała dokładnie 11 miesięcy i 4 dni… teraz już biega…a nie ma jeszcze roku… Więc do wszystkich mam: nie stresujcie się jak wasze dziecko czegoś nie potrafi!!! Bo ono samo wie co i kiedy zrobić…

moja Agatka sama chodzi od tygodnia :-) od 8 mc chodzila tylko za rączke a od 9 mc raczkuje. uwielbia otwierac szafki i wyciagac z niej ubrania. pije sama z kubka niekapka. robi papa i kosi kosi. muwi: ,kaka-kaczka kotek, tajka-nasz piesek, tata, baba, dziadzia, czesc, muuu-krowa i inne. rozumie gdy muwie podaj piłke- podaje. narazie umie pokazac gdzie misiu ma oczko cwczymy teraz gdzie misiu ma nosek :-) ma 10 ząbków i kolejne 2 się przebiły. uwielbia gdy czytam jej ksiazeczki. umie dmuchac na wiatraczek i katarek z noska wiadomo nie wydmucha tak mocno ale cwiczymy :-) wkłada klocki do wiaderka uderza pałeczkami w bembenek. za to mamy problem z przsypianiem nocy moze przez to ze szybko jej zabki rosną. spi sama w łóżeczku swoim zasypia sama ze smoczkiem i przytulanka trzeba przy niej siedziec az zasnie musi widziec ze ktos przy niej siedzi zwykle na wieczór tatus usypia ją ja tylko w dzien. spi codziennie o tej samej porze od 12 do 13, 13:30. moze ktos cos poradz? :-) chętnie wysłucham doswiatczeń ze spaniem.

Witam wszystkich. Czytam tak te Wasze komentarze i jestem trochę przerażona. Ale nie z tego powodu, że moje dziecko ma 12 miesięcy i na dzień dzisiejszy NIE chodzi samodzielnie, NIE pije z kubka niekapka bo nie chce ani z żadnego innego kubka, NIE je samo łyżeczką, NIE mówi mama, NIE sika do nocnika i ma tylko 4 zęby (i to jeszcze w drodze:). A pewnie ku co niektórych zdziwieniu dodam, że rozwija się prawidłowo!
Przeraża mnie to, że większość mam czyta te wypowiedzi i uważa, że ich dziecko jest pewnie chore albo coś robią źle, skoro nie posiada jeszcze wymienionych powyżej umiejętności. A prawda jest taka, że dziecko w tym wieku NIE musi wykonywać tych wszystkich czynności i jest to jak najbardziej normalne i nie świadczy o zaniedbaniu, a już na pewno nie powinno skłaniać do obwiniania się że „jestem złą matką”. Mało tego, ku – pewnie nie jednemu zdziwieniu podobnych mam jak w/w dodam, że pomimo braku powyżej wymienionych umiejętności u mojego dziecka, nie odbiega ono w rozwoju psychofizycznym od dzieci do pół roku starszych od mojego. Kobiety nie przesadzajcie, no i po co sadzać roczne dziecko na nocnik ja się pytam???? Ja bym się tym nie chwaliła jeszcze przez rok… Wydaje mi się że w pogoni za nakręcaniem dziecka do zdobywania nowych umiejętności czasem można zapomnieć co jest dla niego w tym wieku najważniejsze – zabawa na powietrzu i zdrowe odżywianie (nie nauka nabijania parówki na widelec) takie jest moje zdanie. Pozdrawiam wszystkie mamy zwłaszcza te, których roczne dzieci nie potrzebują się jeszcze przemieszczać w pionie :)

Popieram Izabelę (może za zbieżność imion) :) mój synek za 3 dni kończy rok, nie chodzi w pionie jedynie raczkuje, dwa dni temu zobaczyłam pierwszy zabek w jego buzce, na nocnik nawet nie próbowałam go sadzac (chyba za wcześnie), próbuje sam jeść ale zawsze się „uciapie” :) dobrze sobie radzi z rok starszym bratem (wytarmosi go porządnie, gdy ten zabierze mu zabawkę) :) ogólnie to starszy syn (2 lata i 3 m-ce) siada na nocnik, sam zjada posiłki, rozwija się mowa i bynajmniej wiem ze robi to świadomie. Kazda mama cieszy się z rozwoju dziecka, ale czy to takie ważne czy junior zacznie chodzić mając 8 m-cy czy 18? Ważne żeby dzieciaki były zdrowe i tego życzę wszystkim maluchom i rodzicom :)

Moja Joanna za tydzien skaczy roczek a samodzielnie juz chodzi bez trzymania. najlepiej jej bez butkow ale z butami tez sobie radzi. Wszystko by chciala wziasc do raczki a potem do buzi. Jest slodka czasami robi takie slodkie miny i sama sie przytula ze serce peka ze szczescia.

mój synek mówi na tatę tata, a na mamę…..tata:):)

Mój Samuel (za tydzień skończy roczek) zaczął sam chodzić, jak tylko skończył 10 miesiąc, za jedną rączkę chodził, jak miał 8 miesięcy. Zaczyna sam jeść posiłki łyżeczką, sam „rysuje” po tablicy magnetycznej, ale dobrze mu też wychodzi korzystanie ze zwykłego ołówka i kartki. Potrafi znaleźć zabawki, kiedy zapyta się go, gdzie leży konkretna. Od 6go miesiąca życia robi siusiu na nocnik. Uwielbia „czytać” książki „po swojemu” ;) Umie dać „cześć”, robi „papapa” i „żółwika”. Rozumie, kiedy mówi mu się, że „niewolno”. Potrafi wycierać kurze z mebli, zbierać okruszki z podłogi i wyrzucać śmieci do kosza. Na zdjęciach umie wskazać, gdzie jest mama, tata, baba, ciocia. Ma już 10 ząbków, je wszystko, co mu się poda, potrafi sam jeść kanapkę (gryzie kęs po kęsie).Uwielbia tańczyć Kiedy tylko usłyszy piosenkę (w radiu, tv, reklamie, dzwonek telefonu, czy zabawki „grajki”) zaczyna się bujać, okręcać wokół własnej osi, lekko podskakiwać, tanecznym krokiem obchodzić pokój. Przytula misie i wozi je na samochodzikach. Pokazuje części ciała i uwielbia jeść słodycze, niestety :/ Pije z kubka niekapka, ale i ze zwykłego mu nieźle idzie ;) oczywiście uwielbia otwierać wszystkie szafki i szuflady, mimo że wie, że nie wolno (przy otwieraniu patrzy się, czy nikt nie widzi i śmieje się).
Jest bardzo pogodnym, dość spokojnym i posłusznym (oczywiście na ile to możliwe u rocznego malucha) dzieckiem.
Trochę tego napisałam, ale forum jest zatytułowane „Zapraszamy do CHWALENIA się osiągnięciami Waszych dzieci na naszym forum!”, więc każda z nas chce się pochwalić :)
Pzdrawiam wszystkie mamy i życzę powodzenia i wiele, wieeele cierpliwości! :)

Mój Marcelek za tydzień kończy roczek. Chętnie sam „chodzi” trzymając się jeździka, albo jakiegokolwiek innego sprzętu, który da się przesuwać (stołek, krzesło do karmienia, kosz na zabawki). Ale nadal głownie porusza się raczkując. Na nocnik siada od 9ego miesiąca i wie co ma tam zrobić. Czekam kiedy zacznie sam komunikować potrzeby :) na razie sadzamy z mężem w miarę o stałych porach i na nasze wyczucie. Pije wodę z kubka doidy od kiedy skończył 6 miesięcy i od tej pory je stałe nieprzetarte pokarmy. Z powodzeniem radzi sobie z surowym jabłkiem czy marchewką w całości. Łyżeczką je jeszcze nieprecyzyjnie i raczej macha nią na boki, za to chętnie bierze jedzenie do rączek i sam sobie wkłada do ust. Ma dwa ząbki na dole i 4 u góry. Uwielbia podrygiwać w rytm muzyki, sam sobie włącza konkretne melodyjki na zabawkach grających. Mówi mama, tata, baba, dada, papa i le, jak coś chce przekazać :) reaguje, jak się powie „chodź do mnie”, najczęściej „biegnie” wtedy się przytulić, jak się powie „nie wolno” albo „co tam robisz?” to przestaje psocić i się rozbrajająco uśmiecha. Potrafi pokazywać części pluszaka albo określone obrazki namalowane np. na kojcu. Macha rączką papa, podaję dłoń, jak się powie cześć i wyciągnie do niego dłoń, bije brawo.

Moja Julka za 5 dni skończy roczek. Chodzi a nawet już biega od 2 m-cy. Potrafi sama pić z kubka 360 stopni, tego bez ustnika. Mówi mama, baba, dziadzia,papa, tata, na psa woła hau. Mamy 12 ząbków, niestety córcia od 2 m-cy niechętnie je stałe pokarmy. Nadal karmiona jest piersią. Potrafi pokazać gdzie jest ucho, oko,włosy, nos itd. Rozróżnia członków rodziny. Rozumie polecenia typu, daj piłkę czy usiądź. Pomaga przy ubieraniu i rozbieraniu. Jeszcze nie korzysta z nocnika, za to uczy się samodzielnego jedzenia łyżeczką co kończy się póki co niezłym bałaganem. Uwielbia tańczyć jak tylko usłyszy muzykę a jak przestanie grać to sama nuci murmuranda.

Drodzy rodzice… nie prowadzajcie swoich dzieci za rączki!To obciążą kręgosłup! NIe chodzi o to, aby dziecko nauczyło się jak najszybciej chodzić, aby pochawalić się przed koleżankami, ale o to, aby samo doszło do tej umiejętności. Zmuszanie dziecka d zbyte wczesnego chodzenia sprawia, że odpwoednie mięśnie nie rozwijają się prawidłowo, a pozycja z wyciągniętymi rączkami do góry jest nienaturalna!
Dziecko oczywiście nie będzie prostesować, bo będzie chciało korzystać z nowych możliwości i widzenia świata z innej perspektywy, dlatego to rodzice powinni mieć głowę na karku i pozwolić swojemu dziecku samemu osiągać pewne umiejętności!

Moja Lenka konczy rok za tydzien , jesli chodzi o chodzenie w domu i na dworze bardzo ladnie sobie radzi i ostatniego czasu zaczyna odpychac osobe prowadzaca ja, gdyz chce to robic sama. Bardzo duzo jej opowiadam i czytam za to bardzo duzo mowi podstawowe mama tata baba mowi rowniez dziadzia i dzidzia swoja bliska ciocie wola niania, bardzo dobrze umi nasladowac zwierzeta koty psy krowy i konie i umi je tez rozpoznac na zywo ,bardzo dobrze uzywa slowa Nie a niedawno zaczela tez przytakiwac gdy o cos pytam ,slucha sie gdy mwie jej ze czegos nie wolno

Ja również popieram to co napisała Pani Marlena, ponieważ każde dziecko rozwija się indywidualnie i w różnym tempie niż inne dzieciaczki.Jedne chodzą,jedzą same,raczkują bądź nie itd. wcześniej inne później i wcale nie oznacza to, że rozwijają się nieprawidłowo. Mój starszy syn zaczął mówić płynnie mniej wiecej gdy miał nieco przeszło 1,5roczku (w tej chwili 4lata) a młodszy Adaś 13 lipca skończy roczek, chodzi za jedną rączke, spaceruje przy meblach,poznaje osoby z bliskiego otoczenia, jak mu się uda to mówi „mama,baba,nie,ania” ale myślę, że to jeszcze nie jest do końca świadome. Aczkolwiek czy chodzi sam czy nie,mówi czy nie kocham go ponad wszystko:) a na wszystko przyjdzie pora i on sam zdecyduje kiedy to nastąpi:) Pozdrawiam wszystkie dumne mamy:)

Uwielbiam wpis Pani Marleny i w zupełności się z nią zgadzam. Moja córcia za tydzień skończy roczek. I jako mało sprawdzam czy robi cos czybciej czy wolniej niz inne dzieci. Napewno rozwija sie prawidłowo a na co ma ochote robi w swoim tempie:) pozdrowionka dla mamusiek:)

Również jestem pod wrażeniem postępów Skarbków opisanych w pierwszych dwóch postach. Dziś są pierwsze urodziny mojej córeczki. W końcu smacznie śpi, a ja czytam newslettery ;) Kompletnie nie czuję, aby moja córcia była gorsza, mimo iż:
– nie chodzi… ba, nawet nie próbuje stawać na nóżki. jak ja ją spróbuję postawić, aby podciągnąć spodenki, dupka sama siada na podłogę,
– nie pije z kubka niekapka, tylko gryzie jego ustnik, mimo, że próbowałam podawać go regularnie od 6 miesiąca,
– nie trzyma samo łyżeczki – nabijam jej parówkę na widelczyk i raz na 10 uda jej się trafić do buzi ( nasze śniadanie trwa 40 min ;P),
– nie wie gdzie jest lala, ani autko, nie trafia w garnuszek z różnymi kształtami, ale za to świetnie robi halo, halo, papa, i przybija piątkę :)
– czas się pochwalić: robi na nocniczek, staram się wysadzać ją jak najczęściej, ale w ciągu dnia nasz rekord to 4 siuśki i raz kupka.

Mimo wszystko co by się nie działo, co potrafi, a czego nie potrafi moja Majeczka, w czym jest lepsza czy gorsza od innych dzieci – KOCHAM JĄ NAJBARDZIEJ NA ŚWIECIE. To ona nauczyła mnie i męża prawdziwej, bezkompromisowej miłości, radości z życia i każdej, nawet błahej sytuacji :)

Pozdrawiam wszystkie dumne ze swoich pociech mamy roczniaków :) Oby nam dzieci zdrowe były :)

Do Pani Marleny: choć to juz stary post, wszystko fajnie, ale PO CO TE PARÓWKI??? Czy niektóre mamusie wierzą, że jak producent napisał, ze parówki dla dzieci to one są z mięsa pierwszej klasy i bez dodatku chemii? Naprawdę? Nie czarujmy się producenci musza robić coś z odpadami poprodukcyjnymi, żeby im się opłaciło, więc po to stworzyli parówki :p wszystko tam jest tak przemielone, że nie widać co w nich jest. a droższe parówki i te dla dzieci, to może mają lepszej jakości…papier toaletowy,jako wypełniacz. Fuj! Sama kiedyś sie zajadałam parówkami,ale jak zaszłam w ciąże to zrezygnowałam i nie tykam w ogóle.

Moja niunia ma 11 mcy i tydzień, nie umie jeszcze chodzić, nie mówi „mama”.
Ma 6 ząbków, ale słabo z jedzeniem pokarmów stałych. Pracuję nad tym.

Chętniej raczkuje, niż podejmuje próby przemieszczania się na stojąco.

Jestem fizjoterapeutą i nie prowokuję jej do chodzenia podtrzymując za rączki.To poważny błąd, który może skończyć się wadą postawy.

Czytając pierwszy post można sobie pomyśleć, że mama się przechwala, ale myślę, że się niezwykle cieszy, bo mnie takie postępy mojego dziecka na pewno w przyszłości uskrzydlą :)

A moja córcia 14 grudnia skończy roczek – spaceruje po domu tylko za dwie rączki – jest tak ostrożna że na razie na pewno się nie puści :) absolutnie nie umie raczkować ale dostanie się wszędzie czołgając – jest pchełką bo waży zaledwie 8,5 kg – za to doskonale łączy sylaby typu niunia, baba, mama, tata, lala, bada, halo itp. jeśli chodzi o zabawy to oczywiście tanu tanu non stop:) potrafi też zawołać jak chce jeść i pokazać gdzie to amu leży. Jest to moje trzecie dziecko i absolutnie nie przeraża mnie to, że jeszcze sama nie chodzi – ponieważ każde dziecko to inaczej. Moje pierwsze chodziło jak miało 9 miesięcy a jak miało 13 to powędrowało z nami nad morskie oko bez wózka:) drugie chodziło jak miało 11 ale mówiło dopiero jak miało 2 lata. Kochani rodzice nie przejmujcie się opowieściami koleżanek o postępach ich maluchów ale cieszcie się nawet najmniejszymi osiągnieciami swoich pociech – na wszystko przyjdzie czas – a całe życie przed nimi – jeszcze się nachodzą i nagadają, że nam się czasem znudzi i zamarzymy o tych chwilach kiedy były niemowlakami i pawie cały dzień spały:)

Nie schizujmy się tak na wszystko przyjdzie czas. Mój synek stał się ostrożny po upadku uderzając się w ząb z którego krew się lała. Dlaczego matki nie piszą o upadkach swoich pociech? Jak bolesnym przeżyciem dla malucha może być nauka chodzenia. Znam przypadek 13 miesięcznej dziewczynki która uderzając się w głowę na placu zabaw od tej pory ma napady padaczkowe.

Moja córeczka Gabrysia 23 listopada skończy roczek. Po 10 miesiącu zaczęła robić pierwsze kroczki, a teraz chodzi już po całym domu. Czasami jak udaje, że chcę ją złapać, to próbuje nawet biegać. W domu porusza się swobodnie. Gorzej jej idzie na dworze, kiedy ma na sobie kozaczki. Trudniej jej wtedy utrzymać równowagę. Od kilku miesięcy pije już z kubka niekapka. Zawsze stoi na wyciagnięcie ręki , dlatego sama go bierze kiedy chce jej się pić. Trzyma łyżeczkę w rączce, ale robi jeszcze spory bałagan, kiedy uczę ją samodzielnie jeść. Robi pa pa , przybija piątkę, daje buziaka otwierając szeroko buzię. Mówi mama, tata i wiele innych słów, których niestety nie rozumiem. Pokazuje, a nawet czasami przynosi zabawki ,o których jej mówię(piesek samochodzik, lala)Od jakiegoś czasu ma ten etap wyciągania wszystkiego z szafek i szuflad, Niestety , ale nawet zabezpieczenia kupione w sklepie jej nie powstrzymały. Jak na roczne dziecko jest bardzo silna, wiec odkleiła większość zabezpieczeń. Tak wiec wyciąga teraz wszystko co się da. Ubrania, książki ,garnki w kuchni. Ja tylko chodzę za nią i sprzątam :) Kiedy mówię jej że czegoś nie wolno, odwraca się do mnie i czeka z uśmiechem co dalej zrobię. Gdy dalej psoci to do niej podchodzę, a wtedy moja córcia ucieka. Lubi się ze mną w ten sposób bawić. Często kładzie się na podłodze i zaczepia mnie, żebym ją pogilgotała. Ostatnio zaczęła też zabierać np. pilota lub telefon i wkładać je do szuflad w innym pokoju. A my z mężem chodzimy i szukamy ich po całym domu. Gabrysia je prawie wszystko i jak do tej pory nie musiałam ją zagadywać żeby zjadła. Tylko ostatnio jak ząbkowała to była trochę marudna i nie miała apetytu, ale to raczej normalne. (Gabi ma 2 zęby na dole i 4 na górze)Jej codziennym przysmakiem są chrupki kukurydziane, które mogła by jeść na okrągło. W ciągu dnia mamy mnóstwo czasu ,dlatego wykorzystujemy go jak tylko potrafimy. Bawimy się , uczymy nowych rzeczy, chodzimy na spacery. Codziennie patrzę jak moja Gabrysia jest coraz większa i mądrzejsza i jestem dumna z jej każdego osiągnięcia.Dziecko to skarb i mimo że przy nim musiałam nauczyć się cierpliwości ,to taki maluch przynosi mi każdego dnia wiele radości. Nie wyobrażam już sobie życia bez mojej córeczki bo dzięki niej jestem szczęśliwa.

Witam wszystkich serdecznie!
Mój maluch za dwa tyg skończy rok:)
Filip chciał być prowadzony za dwie rączki już ok 7 m-ca, dziś już chodzi sam! Oczywiście są to dopiero początki i jeszcze się wywraca ale z dnia na dzień pokonuje coraz większe dystanse. Pije już z kubeczka niekapka i kiedy wody jest mało bez problemu potrafi podnieść go wysoko. Od kilku miesięcy sam też trzyma sobie wieczorną porcję mleka „na dobranoc”.
Umie dać „cześć”, zrobi „pa-pa”, od ok 6 m-ca umie dać „byczka” (dotyka czołem czoła drugiej osoby :p), umie dać całusa, wie, co znaczy „niewolno”, podaje i wskazuje bez problemu róże przedmioty, lubi chować różne rzeczy w dziwne miejsca ;) Kiedy coś wpadnie pod łóżko zagląda tam i próbuje wyciągnąć. Mówi mama, baba, be, nie, da (daj) , gdzie, jest. Podczas posiłków czasem chce jeść sam więc na drugie śniadanie daję mu pokrojoną w kosteczki kanapkę z wędlinką a do drugiego dania na obiad warzywa pokrojone w paski by bez problemu mógł trzymać je w rączce. Jeszcze nie tak sprawnie jak jest to opisane w artykule dopasowuje kształt do otworu. Mamy zabawkę garnuszek na klocuszek i bez problemu umie wrzucić kółko, kwadrat to już większe wyzwanie ale czasem się uda. Filip jest mało cierpliwy i jak mama nie pomoże to szybko się nudzi ;) Zabawy odkurzaczem, szczotką i śmietniczką, mopem miseczkami i łyżkami to jego ulubione zajęcie! Oj dużo tego jest! Uważam, że mój synek to wesołe, wiecznie uśmiechnięte i mądre dziecko ;) Staramy się z tatą dostarczać mu różnych bodźców, które zachęcają go do poznawania nowych rzeczy w każdej dziedzinie.
Wszystkim mamom życzę mnóstwo cierpliwości, wytrwałości w dążeniu do celu i ogromu radości z nowych umiejętności maluszka!!

Forum

Forum

Pakiety

Pakiety

Placówki