Agresywne niemowlę

agresywne niemowlę

O dziwo, już w pierwszym roku życia dzieci potrafią zaszokować dorosłych wrogim zachowaniem. Z czego ono wynika i jak sobie z nim radzić?

To, że niemowlę płacze, kaprysi czy nie chce spać przyjmujemy zwykle jako stan normalny i oczekiwany. W końcu jest to mały człowieczek, który spędza większość życia leżąc i nie potrafi komunikować swoich potrzeb. O wiele trudniej jest jednak zrozumieć oznaki wrogości ze strony ukochanego bobasa – gryzienie, szczypanie, ciągnięcie za włosy i regularne okładanie rączkami pojawia się tymczasem częściej niż można by oczekiwać.

Skąd bierze się ta złość?

Pediatrzy uważają wręcz, że większość dzieci ok. 6 miesiąca życia zaczyna „atakować” otoczenie – naturalnie ofiarą najczęściej staje się mama. Uważa się, że jest to forma komunikowania się z opiekunem, która wynika z polepszenia koordynacji ruchowej. Niemowlę przestaje być bowiem ograniczone płaczem – możliwość użycia innych technik zwrócenia na siebie uwagi staje się atrakcją samą w sobie. Ból, dyskomfort i frustracja popychają maluszka do działania w nadziei, że w gryząc i szczypiąc dopnie swego.

Niestety, u wielu dzieci takie agresywne domaganie się swego nie mija i trwa nawet do wieku przedszkolnego, gdy musi zostać skorygowane standardami kolektywu. Czasem owa kontynuacja agresywnych zachowań niestety wynika z atmosfery w domu i reakcji z oraz między rodzicami.

Istnieje na przykład bardzo ciekawe badanie przeprowadzone w latach 70-tych ubiegłego stulecia w Stanach Zjednoczonych. Naukowcy wybrali 260 matek z noworodkami, które były monitorowane w czasie wzajemnych interakcji w różnych etapach dzieciństwa – wieku 6 miesięcy, ponad roku… aż do wieku 6 lat. Co się okazało? Dzieci, które w przedszkolu zachowywały się najbardziej agresywnie, nieposłusznie i wybuchowo, były dziećmi rodziców, którzy sami okazywali negatywne reakcje wobec maluszka.

Niebezpieczeństwo zaklętego koła

W opisanym powyżej eksperymencie głęboko zakorzeniony jest mechanizm negatywnego cyklu. Przy nieodpowiedniej edukacji, braku cierpliwości i burzliwym temperamencie rodzice reagować będą wrogo bowiem na naturalne, acz nieprzyjemne zachowania dziecka. Najczęściej jest to złość werbalna polegająca na podnoszeniu głosu, niemiłym tonie i sformułowaniach, które niby nie powinny być rozumiane przez kilkumiesięcznego szkraba, ale pozostawiają po sobie piętno. Niestety, nie są wyjątkiem i bardziej drastyczne reakcje polegające na umyślnym ignorowaniu dziecka, obcesowej pielęgnacji pokazującej nasze zniechęcenie czy nawet przemocy fizycznej – choćby w postaci potrząsania czy silniejszego ściskania.

 I choć można próbować zasłaniać się faktem, że matka wszak jest tylko człowiekiem i może być zmęczona, mieć gorsze chwile, itp., takie zachowania są bezwzględnie do przyjęcia. Tym bardziej, że przynoszą one zawsze zwiększoną falę negatywnych reakcji ze strony dziecka, które słusznie czuje się zawiedzione, skrzywdzone i samotne, a potem konflikt już tylko eskaluje z obu stron.

Jak więc reagować na agresję ze strony niemowlaka?

Przyjąwszy do wiadomości fakt, że wrogie, fizyczne reakcje ze strony dziecka są naturalnym etapem rozwoju, rodzice muszą zdać sobie sprawę, że klucz do sukcesu polega na wyciszaniu owych zachowań, raczej niż prowokowaniu kolejnych lub, nie daj Boże, mszczeniu się. Nawet, jeśli ugryzienie w pierś lub pociągnięcie za włosy jest naprawdę bolesne, trzeba zrobić wszystko, aby nad sobą zapanować.

Samokontrola jest najważniejszym elementem relacji między rodzicem a niemowlęciem w tym okresie. Maluch, niestety, nie ma praktycznie żadnej możliwości poskromienia swych instynktów i pokazania dobrej woli – nie rozumie on jeszcze społecznego kontekstu agresji. Dorosły, nawet będący w chronicznym stanie niedospania, może jednak wypracować na własne potrzeby mechanizmy uspokajania się. Lepiej jest odejść na chwilę od łóżeczka, pooddychać głęboko, napić się szklanki wody czy wyjrzeć przez okno, niż reagować na gorąco. Obserwacje pokazują, że zachowaniu „zimnej krwi” sprzyjają techniki relaksacyjne typu medytacja czy lekkie ćwiczenia, które generalnie pomagają świeżo upieczonym mamom odnaleźć się w nowej sytuacji.

Kilka sprawdzonych technik blokowanie agresywnych zachowań

Psychologowie podpowiadają, że wrogim zachowaniom ze strony kilkumiesięcznego dziecka nie trzeba, a wręcz nie należy się poddawać. Aby skutecznie wyciszyć negatywne reakcje szkraba trzeba mu bowiem dać do zrozumienia, że nie jest to dobra droga.

Stąd proste i skuteczne zalecenie, aby w przypadku szczypania, gryzienia czy bicia, chwycić silnie, ale bez powodowania bólu, rączki dziecka i unieruchomić je na chwilę, zmuszając malucha do opanowania. Patrząc mu w oczy, trzeba jasno i wyraźnie powiedzieć, że to boli i że tak nie wolno. Dla wielu dzieci sam widok maminej dezaprobaty, wyrażonej bez wrogości, jest wystarczająco przekonywujący, przynajmniej po kilkunastu razach.

Nieco bardziej empatyczne zalecenie wskazuje, że agresywnego niemowlaka należy uspokoić przytuleniem czy pieszczotą, próbując werbalnie przekazać mu zrozumienie i współczucie. Określenia takie jak „pokaż mi, co ci nie przeszkadza” czy „pokaż, co być chciał” działają lepiej niż „niegrzeczny Jasiu!”.

Wreszcie bardzo ważnym, elementem niemowlęcego wychowania jest wzmacnianie pozytywnych zachowań. Jeśli niemowlę desperacko wyciąga rączki, to podnieśmy je choć na chwilę i przytulmy. Gdy kopie i bije, nie ulegajmy mu natychmiast, ale przede wszystkim zwróćmy uwagę, że takie zachowania bolą i nie są nieprzyjemne. Wbrew pozorom, niemowlęta takie niuanse wyczuwają dość szybko!

 

 

Tagi:

Twoje korzyści z rejestracji

  • Udział w Niebieskim Konkursie
  • Darmowe e-booki
  • Darmowe szkolenia online
  • Newsletter z poradami na 34 tygodnie ciąży i 12 miesięcy życia dziecka
  • Oferty i zniżki dopasowane do Ciebie
  • Wymiana doświadczeń na Forum
ZAREJESTRUJ SIĘ

Zobacz również

Skomentuj jako pierwszy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Forum

Forum

Pakiety

Pakiety

Placówki