Autor: Redakcja Niebieskie Pudełko

Parcie to jeden z najbardziej intensywnych momentów porodu, który potrafi zaskoczyć nawet kobiety dobrze przygotowane do narodzin dziecka. Jak przeć podczas porodu, aby było to skuteczne, bezpieczne i zgodne z fizjologią? Czy lepsze jest parcie spontaniczne, czy kierowane? Wyjaśniamy.
Parcie to aktywny wysiłek rodzącej w drugiej fazie porodu, który pomaga dziecku przejść przez kanał rodny i przyjść na świat. Rozpoczyna się, gdy szyjka macicy osiąga pełne rozwarcie, czyli 10 cm, a główka dziecka przesuwa się coraz niżej w kanale rodnym.
Druga faza porodu, nazywana fazą wypierania, może trwać od kilku minut do nawet kilku godzin. Na jej długość wpływają m.in. ułożenie dziecka, budowa miednicy, napięcie mięśni dna miednicy oraz zastosowanie znieczulenia zewnątrzoponowego. W przypadku znieczulenia naturalna potrzeba parcia może być osłabiona lub nieobecna, co wpływa na sposób prowadzenia drugiej fazy porodu.
Zobacz również: Opieka okołoporodowa w 2026 roku: https://niebieskiepudelko.pl/co-sie-zmieni-w-opiece-okoloporodowej/
Parcie spontaniczne polega na podążaniu za naturalnym odruchem organizmu. Rodząca prze wtedy, gdy odczuwa silną, nieodpartą potrzebę wypierania. Odruch ten, podobnie jak odruch wymiotny, pojawia się niezależnie od naszej woli, gdy główka dziecka wywiera odpowiedni nacisk na mięśnie dna miednicy.
Podczas parcia spontanicznego kobieta zwykle prze kilka razy w trakcie jednego skurczu – krócej, ale bardziej intensywnie niż podczas parcia kierowanego. Może wydawać dźwięki, oddychać swobodnie lub na chwilę wstrzymywać oddech – wszystko zależy od naturalnego przebiegu porodu i indywidualnych odczuć.
Badania sugerują, że u kobiet rodzących fizjologicznie parcie spontaniczne może wiązać się z mniejszym ryzykiem urazów krocza, rzadszą koniecznością wykonania nacięcia krocza oraz większym komfortem rodzącej niż rutynowe parcie kierowane.

Parcie kierowane polega na wykonywaniu poleceń położnej lub lekarza. Rodząca prze zgodnie z instrukcjami personelu medycznego, a nie wyłącznie pod wpływem własnego odruchu. Klasyczna metoda Valsalvy polega na nabraniu głębokiego wdechu, przygięciu głowy do klatki piersiowej i intensywnym parciu przez około 8–10 sekund podczas skurczu.
Parcie kierowane jest stosowane przede wszystkim ze wskazań medycznych, np. gdy rodząca ma znieczulenie zewnątrzoponowe i nie odczuwa potrzeby parcia, gdy postęp porodu jest zbyt wolny, pojawiają się nieprawidłowości w monitorowaniu czynności serca płodu lub z innych przyczyn konieczne jest szybsze zakończenie porodu.
Aktualne badania wskazują, że u kobiet rodzących fizjologicznie, bez znieczulenia zewnątrzoponowego, rutynowe parcie kierowane nie przynosi wyraźnych korzyści w porównaniu z parciem spontanicznym. Dlatego coraz częściej zaleca się podążanie za naturalnym odruchem organizmu, jeśli przebieg porodu na to pozwala.
Nie ma jednego prawidłowego sposobu parcia. W fizjologicznym porodzie ciało rodzącej najczęściej samo podpowiada, kiedy i jak przeć. Kilka zasad może jednak ułatwić ten etap.
Słuchaj swojego ciała. Naturalna potrzeba parcia jest ważnym sygnałem. Gdy pojawia się wraz ze skurczem, warto za nią podążać, zamiast próbować ją powstrzymywać.
Wybierz wygodną pozycję. Pozycje wertykalne, takie jak kucanie, klęczenie, stanie czy siedzenie na stołku porodowym, wykorzystują siłę grawitacji i mogą ułatwiać schodzenie dziecka przez kanał rodny. Pozycja leżąca na plecach jest zwykle mniej korzystna, ponieważ w mniejszym stopniu wykorzystuje naturalne działanie grawitacji. W wielu szpitalach możliwe jest także rodzenie na boku lub w pozycji na czworakach.
Odpoczywaj między skurczami. Przerwy pomiędzy parciami pozwalają organizmowi odzyskać siły, a dziecku zapewniają czas na lepsze dotlenienie. W tym czasie warto świadomie rozluźnić mięśnie.
Oddychaj naturalnie. Dla wielu kobiet bardziej komfortowe jest parcie na wydechu niż długie wstrzymywanie oddechu. Jeśli planujesz przeć spontanicznie, poinformuj o tym położną. Personel pomoże dostosować sposób prowadzenia porodu do aktualnej sytuacji.
Zaufaj swojemu ciału. Tłocznia brzuszna i mięśnie dna miednicy współpracują ze skurczami macicy. Zadaniem rodzącej jest wspomaganie tego procesu, a nie wykonywanie nadmiernego wysiłku.
Położna odgrywa kluczową rolę podczas drugiej fazy porodu. Obserwuje postęp porodu, monitoruje czynność serca płodu, chroni krocze i pomaga rodzącej znaleźć odpowiedni rytm parcia.
Warto jeszcze przed porodem porozmawiać z położną o swoich preferencjach. Niektóre kobiety chcą przede wszystkim podążać za własnym odruchem parcia, inne oczekują większego wsparcia i wskazówek personelu. Ostateczny sposób prowadzenia drugiej fazy porodu zawsze zależy od przebiegu porodu oraz stanu matki i dziecka.

Jednym z powodów, dla których parcie spontaniczne jest preferowane podczas fizjologicznego porodu naturalnego, jest jego wpływ na ochronę krocza. Podążanie za naturalnym odruchem pozwala tkankom stopniowo rozciągać się w tempie dostosowanym do przebiegu porodu, co może zmniejszać ryzyko pęknięcia krocza oraz konieczność wykonania nacięcia krocza.
W końcowym etapie porodu, gdy główka dziecka jest już widoczna, położna może poprosić o delikatniejsze parcie lub chwilowe powstrzymanie się od parcia. Pozwala to na spokojniejsze rodzenie się główki i stopniowe rozciąganie tkanek.
W tym momencie warto zaufać wskazówkom osoby przyjmującej poród. Kilka dodatkowych sekund może pomóc w łagodniejszym rozciąganiu krocza i zmniejszyć ryzyko urazu.
Bibliografia:
Pmc.ncbi.nlm.nih.gov, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC1804305/
Bmc.org, https://www.bmc.org/bump-beyond/labor-and-birth/what-expect-during-labor/laboring-pushing-positions
Agilept.com, https://agilept.com/pelvic-floor-physical-therapy/birthing-positions-and-how-to-push-during-labor/
Tagi: nauka parcia, parcie w czasie porodu, poródSzukaj wśród imion męskich, żeńskich i uniwersalnych
Dodaj komentarz